WYWIAD. Klaudia Rosińska: Człowiek został stworzony na obraz Boga
WYWIAD. Klaudia Rosińska: Technologia nie może się rozwijać kosztem godności człowieka

Przesłanie papieża Leona XIV jest proste, ale wymagające: trzeba wrócić do relacji osobowych. Być blisko drugiego człowieka, rozmawiać, budować wspólnotę, przyjmować trud spotkania. Sztuczna inteligencja może być narzędziem, ale nie może stać się substytutem człowieka.
Z dr Klaudią Rosińską, medioznawcą, specjalistką ds. dezinformacji i cyberbezpieczeństwa, wykładowcą na Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Goran Andrijanić
Goran Andrijanić: Jednym z najczęstszych komentarzy na temat encykliki papieża Leona XIV „Magnifica humanitas” było to, że Kościół po dłuższym czasie znów podejmuje inicjatywę intelektualną i zabiera głos w ważnej sprawie. Czy zgadza się pani z taką oceną?
Klaudia Rosińska: Tak. W ostatnich latach Kościół często przyjmował postawę defensywną: tłumaczył, czym nie jest, zamiast pokazywać, czym jest i jak rozumie człowieka. „Magnifica humanitas” sprawia inne wrażenie. To dokument, który nie tylko komentuje rzeczywistość, lecz także próbuje ją nazwać i uporządkować. Warto pamiętać, że encyklika ukazuje się 135 lat po „Rerum novarum” Leona XIII, uznawanej za początek nowoczesnej katolickiej nauki społecznej. Tamten dokument formułował fundamenty myślenia Kościoła o pracy, edukacji, prawach człowieka i sprawiedliwości społecznej. To był manifest przeciwko ówczesnym szkodliwym ideologiom, jak socjalizm w wydaniu marksistowskim i nieograniczony kapitalizm. Wiele rzeczy, które dziś wydają się oczywiste – jak ochrona kobiet czy sprzeciw wobec pracy dzieci – wtedy wymagało odważnego głosu, który Kościół wówczas zabrał. „Magnifica humanitas” ma podobną ambicję wobec naszej epoki: mówi, że technologia, zwłaszcza sztuczna inteligencja, nie może rozwijać się kosztem godności człowieka i wskazuje, jakie obszary wymagają przemyślenia na nowo. Papież przypomina, że Kościół nie jest instytucją wrogą rozumowi ani postępowi. Przeciwnie: korzysta z dorobku ludzkiej myśli, zarazem chce bronić człowieka przed tym, co go redukuje, uprzedmiotawia i dehumanizuje. W tym sensie encyklika rzeczywiście przywraca Kościołowi inicjatywę intelektualną, zorientowaną m.in. na sprawiedliwość czy dobro wspólne.
