Felieton
Wygibasy na scenie. "Więcej warte niż sejmowa większość"
Wygibasy na scenie. "To, co nazywamy uniwersalnymi wartościami, jest nieporównanie więcej warte niż sejmowa większość"

Artykuł premium
DołączPrzeczytałem w mojej ulubionej gazecie, że sojusz Tuska, Czarzastego i Hołowni nie rozpadnie się przez spór o aborcję. Bo, jak skomentował z satysfakcją prominentny komentator, demokracja i polityka to teatr.
Od idealizmu do cynizmu droga jest niedługa. Pokazuje nam to „niby” spór o aborcję w – nomen omen – łonie obecnej koalicji rządzącej.
Liderzy tego obozu, populistyczni spryciarze, bez skrupułów wykorzystują najbardziej prymitywne oczekiwania swoich wyborców, aby utrzymać popularność. Doskonale wiedzą, co jest dobre, a co złe, co służy Polsce i Polakom, a co im szkodzi, ale przecież nie uczynią tego, co korzystne dla narodu, jeśli przez to mieliby utracić głosy.
