Wydalić. "Drodzy koledzy indoktrynatorzy"Wydalić. "Drodzy koledzy indoktrynatorzy, którzy wszystko wiecie lepiej i zakładacie, że tacy sami są wasi czytelnicy"

Czy ktoś normalny, obiektywny uwierzy w pisaninę Wojciecha Czuchnowskiego czy Agnieszki Kublik, znanych nie z wiarygodnych informacji, ale z ostrej propagandy politycznej, którzy są skrajnie jednostronni?
Chciałbym napisać o czymś, na czym się dokumentnie nie znam. I znać się nie chcę, a dlaczego, napiszę za chwilę.
Chodzi o coś, co się nazywa Fundusz Sprawiedliwości. Liznąłem trochę informacji. Zdaje się, że pewna gazeta twierdzi, iż w ten sposób „ziobryści” wyprowadzali pieniądze do związanych ze sobą organizacji. Trudno wprawdzie ocenić, czy legalnie, czy nielegalnie, ale ogólnie oskarżyciele dają do zrozumienia, że jakiś smród był. Przeczytałem kilka tekstów na ten temat – nic z nich nie rozumiem, mam wrażenie, jakby je pisali spin doktorzy obecnej koalicji rządzącej dla przekonanych politycznych aktywistów, którzy mają się dowiedzieć, co myśleć.
