Współcześni nomadzi. "Stają się nielegalnymi imigrantami"
Współcześni nomadzi. "Gdy wygasają ich dowody tożsamości, stają się nielegalnymi imigrantami"

Białoruskie konsulaty przestały odnawiać obywatelom przebywającym za granicą paszporty w przypadku wygaśnięcia daty ważności.
Liczba więźniów politycznych na Białorusi jest szacowana na ok. 8 tys. Byłoby ich znacznie więcej, gdyby wielu przeciwników reżimu Alaksandra Łukaszenki w ostatniej chwili nie opuściło kraju. Aleksiej Biegun, szef departamentu ds. obywatelstwa i migracji w MSZ w Mińsku, przyznał niedawno, że w latach 2021–2022 z Białorusi wyjechało ponad 200 tys. obywateli. Według niezależnych ekspertów liczba ta może być jeszcze wyższa i wynosić od 300 do 500 tys., co dla państwa liczącego niecałe 10 mln mieszkańców jest bardzo odczuwalnym upływem krwi.
Coraz więcej owych emigrantów staje się bezpaństwowcami, ponieważ białoruskie konsulaty przestały odnawiać obywatelom przebywającym za granicą paszporty w przypadku wygaśnięcia daty ważności. Jeśli ich dzieci przyjdą na świat poza ojczyzną, nie mają szans na uzyskanie obywatelstwa Białorusi – są bezpaństwowcami od urodzenia. Stosując taką presję, reżim Łukaszenki chce zmusić uciekinierów do powrotu. Zdecydowana większość woli jednak pozostać na obczyźnie, niż wracać do kraju, gdzie byłaby narażona na represje lub kompromisy gwałcące sumienia. Ich status za granicą pozostaje jednak nieuregulowany, ponieważ zazwyczaj nie występowali o azyl polityczny. Nie mają też szans na uzyskanie innego obywatelstwa. Gdy wygasają ich dowody tożsamości, stają się nielegalnymi imigrantami.
