Wolność słowa na celowniku. "Liczba aresztowań rośnie"Wolność słowa na celowniku. Więzienie za krytykę! "Ponad 30 osób dziennie". Oto przykład

Widmo zatrzymania paraliżuje internautów, podczas gdy zamiast ścigać przestępców, policja nęka uczciwych obywateli.
Jak donosi „The Sunday Times”, w 2023 r. brytyjska policja dokonała ponad 12 tys. aresztowań za obraźliwe wiadomości przesyłane przez internet, najczęściej wpisy w mediach społecznościowych. Wspomniane treści miały wywoływać u odbiorców niepokój, dyskomfort lub cierpienie. Oznacza to, że organy ścigania na Wyspach Brytyjskich zatrzymywały z tego powodu ponad 30 osób dziennie. Rzeczywiste dane powinny być jeszcze wyższe, gdyż opublikowane statystyki pochodzą z 77 proc. jednostek policji.
Jak zauważa gazeta, choć liczba aresztowań rośnie, to maleje zarazem liczba wyroków skazujących. W 2023 r. wydano ich zaledwie 1119, co oznacza, że mniej niż 10 proc. aresztowań miało realne podstawy prawne. Jest to świadectwem ewidentnej nadgorliwości policji zbyt skwapliwie reagującej na donosy osób, które poczuły się czymś urażone. Przykładem takiej przesadnej interwencji jest przypadek rodziców z Hertfordshire, którzy wysyłali „zbyt wiele e-maili” do szkoły i komentowali tę sytuację w ramach grupy stworzonej na komunikatorze WhatsApp. To wystarczyło, by do ich domu wkroczyło sześciu funkcjonariuszy policji, którzy aresztowali małżonków i przez osiem godzin przetrzymywali ich w celi. Podobnych historii jest znacznie więcej.
