Wolą do Irlandii niż do Rwandy. Niewzruszony rządWolą do Irlandii niż do Rwandy. "Rząd wydaje się być tym niewzruszony. Ma nadzieję, że dodatkowe 5 mld euro"

Państwo irlandzkie, już stojące w obliczu kryzysu mieszkaniowego z powodu przybycia do kraju ponad 100 tys. ukraińskich uchodźców, nie było w stanie spełnić złożonej przez O’Gormana obietnicy.
Lewicowo-liberalni irlandzcy politycy zaprosili do siebie cały świat, a teraz są zdziwieni, że koczuje on na progu ich domów. Winę zrzucają na Wielką Brytanię, z której nielegalni imigranci zaczynają uciekać ze strachu przed deportacją do Rwandy.
Zaczęło się od obietnicy. W 2021 r. rząd w Dublinie ogłosił, że zapewni zakwaterowanie każdej osobie ubiegającej się o azyl. Roderic O’Gorman, irlandzki minister ds. równości i integracji oraz działacz Partii Zielonych, reklamował wówczas swój kraj na platformie X (d. Twitter) jako „bezpieczną przystań” dla migrantów. W ośmiu językach, takich jak arabski, albański, somalijski, urdu czy francuski, aby przekaz dotarł do jak najszerszej rzeszy odbiorców. W następnym roku liczba wniosków o azyl – jak pisze „The Daily Telegraph” – wzrosła o 400 proc. W ciągu kolejnych dwóch lat ponad 26 tys. osób złożyło takie wnioski – trzykrotnie więcej niż w ostatnim roku przed pandemią. I to w kraju liczącym zaledwie 5 mln mieszkańców.
