Świat
Wojna wiceprezydentów. Bez przesuwania się ku centrum
Wojna wiceprezydentów. "Nie zamierzają więc przesuwać się ku centrum, by pozyskać umiarkowanych wyborców"

Artykuł premium
DołączW wojnie kulturowej, która rozrywa dziś Amerykę, J.D. Vance jako świadomy katolik ma jasno określone stanowisko.
Wybór J.D. Vance’a i Tima Walza wskazuje, że kampania wyborcza w USA zamienia się w wielki spór światopoglądowy i tożsamościowy.
Zarówno Donald Trump, jak i Kamala Harris wskazali kandydatów na wiceprezydentów. Są nimi: James Donald Vance i Tim Walz. Do tej pory główni pretendenci w wyścigu do Białego Domu zazwyczaj wybierali na swych zastępców osoby znacząco się od nich różniące, dzięki czemu mieli nadzieję na poszerzenie elektoratu. Stany Zjednoczone są bowiem krajem tak ogromnym i zróżnicowanym, że faworyt demokratów lub republikanów może spodobać się niektórym grupom wyborców, natomiast do innych może dotrzeć jego zastępca.
