Wojenny kryzys paliwowy. Rosnące ceny są poważnym problemem
Wojenny kryzys paliwowy. "Rosnące ceny są poważnym problemem dla Kremla, bo droga benzyna wywoływała już protesty"

W najgorszej sytuacji są właściciele niewielkich stacji benzynowych, zwykle położonych na prowincji, które z powodu wysokich kosztów transportu nie są obsługiwane przez duże koncerny naftowe.
Ukraińskie ataki dronów na rosyjskie rafinerie zaostrzyły kryzys na tamtejszym rynku paliw. Ceny gwałtownie wzrosły, a w wielu regionach Rosji zaczęło brakować paliwa na stacjach benzynowych.
Jak wynika z obliczeń agencji Bloomberg, w sierpniu ceny hurtowe paliw osiągnęły rekordowy wzrost o 40–50 proc. w porównaniu ze styczniem. Latem zużycie benzyny i oleju napędowego zwiększa się z powodu wyjazdów wakacyjnych oraz prac polowych. Do wybuchu wojny na Ukrainie nie stanowiło to problemu, jednak od kiedy priorytetem są dostawy dla wojska, ataki ukraińskich dronów znacząco pogorszyły sytuację na rynku. Tylko w sierpniu Ukraina zaatakowała osiem rosyjskich rafinerii, wyłączając z użytku ok. 10 proc. czynnej mocy produkcyjnej kraju.
