Wirus wojny. "Przystań organizacji terrorystycznych"
Wirus wojny. "Bezpieczna przystanią dla Al-Kaidy, Hamasu, Hezbollahu i innych organizacji terrorystycznych"

Sudan pogrąża się w wojnie, która jest ignorowana jest przez społeczność międzynarodową.
Tom Perriello, specjalny wysłannik Stanów Zjednoczonych do Sudanu, alarmuje, że trwająca w tym kraju wojna domowa może się przekształcić w konflikt regionalny, w który zaangażują się sąsiedzi. „Myślę – powiedział w wywiadzie dla „Foreign Policy” – że najgorszy scenariusz dla Sudanu to 20–25-letnia wersja Somalii na sterydach” – konflikt, który wciągnie sąsiednie państwa i doprowadzi do sytuacji przypominającej to, co dzieje się obecnie w Libii.
Sudan pogrąża się w wojnie, która jest ignorowana jest przez społeczność międzynarodową, mimo że jej skala wcale nie jest mniejsza od konfliktów na Ukrainie czy w Izraelu. Ostatnio walki objęły również Darfur, silnie zaludnioną prowincję na zachodzie kraju, gdzie siły rządowe zostały praktycznie otoczone przez rebeliantów z RSF (Rapid Support Forces), których potencjał ocenia się na 100 tys. żołnierzy. Formacja ta wywodzi się z muzułmańskiej milicji walczącej w czasie poprzedniej wojny domowej w Darfurze. Jej oddziały brały też udział w walkach na terenie Libii i Jemenu. Pierwotnie formacja ta miała pomagać armii sudańskiej, ale rok temu podniosła bunt przeciwko władzom.
