Wielki powrót z emerytury. Nie wzniósł pucharu Ligi MistrzówWielki powrót z emerytury. "Stracił serce do piłki i chwycił za kosiarkę” – a teraz ratuje Barcelonę?!

Kilku reprezentantów polskiej szkoły bramkarskiej, o ile zaryzykujemy istnienie takiego fenomenu, może się pochwalić wieloma sukcesami na europejskich stadionach w tym sezonie. To właśnie na tej pozycji nasi zawodnicy są najlepsi w ciągu ostatnich dekad
Mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla i Superpuchar Hiszpanii – tego nikt mu już nie odbierze. Choć Wojciech Szczęsny stracił szansę na występ w finale Ligi Mistrzów, zmierzający ku końcowi sezon jest dla Polaka niesamowitą historią. Ale nie tylko Szczęsny błyszczał między słupkami na europejskich boiskach. Inni Polacy też pokazali klasę.
Ale zacznijmy od Szczęsnego. Jeszcze z początkiem jesieni ub.r. z pełnym przekonaniem twierdził, że zarówno rękawice, jak i korki zawiesił na kołku. Po ubiegłorocznych mistrzostwach Europy zrezygnował z występów z orzełkiem na piersi. Gdy na pożegnanie Euro Polska remisowała z faworyzowaną Francją, między słupkami stał Łukasz Skorupski, już wtedy mówiący o gotowości do zastąpienia starszego kolegi, jeśli ten zdecyduje się na odejście z kadry. Tak się stało, a Szczęsny rozstał się również z Juventusem.