Walka o media publiczne. "Bezwarunkowo służyć władzy"
Walka o media publiczne. "Czego chce Donald Tusk, jeśli chodzi o media publiczne? Muszą bezwarunkowo służyć władzy

Drugim celem Tuska, jak wszystkie pozostałe motywowanym prymitywną zemstą, jest zniszczenie materiałów archiwalnych ukazujących szalbierstwo jego polityki.
Nie możemy pozwolić na recydywę PRL. Na ponowne zakłamanie w mediach publicznych wzorem III RP.
Sejmowa uchwała pełna „troski” o media publiczne to oczywista zachęta, a raczej alibi do siłowego przejęcia mediów publicznych. Z nadania premiera Donalda Tuska na wykonawcę tej operacji specjalnej wyznaczono oficera służb specjalnych ppłk. Bartłomieja Sienkiewicza. Osobę, której nikt do tej pory nie rozliczył z olbrzymiej prowokacji podpalenia budki strażniczej przy ambasadzie rosyjskiej w Warszawie podczas Marszu Niepodległości w 2013 r. O tym, że to Sienkiewicz dał rozkaz podpalenia, mówił szef CBA Paweł Wojtunik w szczerej, bo podsłuchanej, rozmowie z ówczesną wicepremier Elżbietą Bieńkowską w knajpie Sowa i Przyjaciele. Później Wojtunik twierdził, że to nieprawda, bo nie chciał pogarszać swojej pozycji. Do sprawy sądowej przeciwko Sienkiewiczowi nie doszło, ale gdyby sprawa była wszczęta, zapewne doszłoby do umorzenia, gdyż nagranie było nielegalne. Nasze sądy „nadzwyczajnej kasty” okazałyby się łaskawe.
