W bańce wielkiego miasta. Leming i masowe pranie mózgówW bańce wielkiego miasta. "Leming" - sam niczego nie widzi, korzysta ze zmysłu stadnego, z przekazów liberalnych mediów"

Masowe pranie mózgów, ułatwione dzięki monopolowi medialnemu i finansowemu.
Najbardziej szczelna bańka, w której żyje wielkomiejski leming, to jego przekonanie o własnej wyjątkowości. Sądzi, że jest elitą, solą tej ziemi, którą pospólstwo powinno podziwiać, naśladować i oddawać jej hołdy.
Truizmem byłoby stwierdzenie, że polskie społeczeństwo jest głęboko podzielone. Gdyby zapytać kogokolwiek, gdzie przebiega główna oś podziału, to zapewne bez większego wahania wskazałby na politykę. I miałby dużo racji, ale przecież polityka to nie jedyna sfera, która rozpala negatywne emocje. Co więcej, być może nie byłoby u nas tak silnej polaryzacji politycznej, gdyby nie fakt, że Polacy tworzą równocześnie dwie odrębne grupy pod względem tożsamościowym i ekonomicznym. Nie ma sensu wdawać się tutaj w jałową debatę, co było pierwsze – jajko czy kura, ale na pewno warto zauważyć, że te podziały nakładają się na siebie i wzajemnie napędzają.
