UWAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodnia
UWAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

Czego oczy nie widzą, tego demokratycznemu sercu nie żal.
Doszło do dziwnego spotkania: Jego Ekscelencja Radosław Sikorski udał się do tego Nawrockiego, który jest domniemanym prezydentem. Spotkanie się odbyło w atmosferze. Niestety chyba bez awantur, bo nawet potem Ekscelencja Radosław nie napisał nic ostrego pod adresem człowieka, który ukradł wybory prezydentowi naszych serc Rafałowi. Demokratyczna opinia publiczna jest tym wstrząśnięta, a może nawet trochę zmieszana. Szkoda, że Radosław nie postąpił tak jak pan Konwiński ze Słupska. To człowiek, który wprawdzie kiedyś przegrał z Robertem Biedroniem, ale teraz heroicznie odmówił wizyty w pałacu prezydenckim na zaproszenie tego okropnego Batyra. Heroiczna była też odmowa Anki Maryśki Żukowskiej. Ona też nie pojechała do pałacu, bo powiedziała, że lepsze ciasteczka i kawę ma u siebie w domu. To wiadomo – Włodek nie będzie jadł i pił byle czego.
Podobno ministrowie uśmiechniętego rządu po cichu przyjeżdżają do tego strasznego Batyra, więc chyba te ciasteczka i kawa u niego nie są najgorsze. Ale przyjeżdżają tak, żeby nikt ich nie widział. Podobno jest wśród nich Marcin „Pogłos” Kierwiński. To niedobrze, że tam jeździ, ale dobrze, że potajemnie. Czego oczy nie widzą, tego demokratycznemu sercu nie żal.
