Uwaga! Sygnalista nadaje! Nieoficjalny przegląd tygodnia
Uwaga! Sygnalista nadaje! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

Pochanke nie ukrywa swoich antypatii i sympatii.
Po – jak się okazało przypadkowym – uderzeniu rakiety na suszarnię zboża w Przewodowie polskie władze wytrzymały nerwowo i nie popełniły najmniejszego błędu. Nie padło ani jedno słowo, które należałoby później prostować. Opozycja takim sukcesem nie może się pochwalić. Tomasz Lis skomentował tragiczne zdarzenie tak oto: „Wiadomo, że w celu przykrycia kolejnych informacji o swoim złodziejstwie, zdecydują się na coś oryginalnego i drastycznego”. Roman Giertych podobnie: „Dziś wyszło pięć informacji o kolejnych kradzieżach zorganizowanych przez PiS. Coś musieli wymyślić”. Pomijając fakt, że opozycyjne newsy o rzekomych aferach w PiS coraz bardziej przypominają doniesienia Radia Erewań, antypaństwowa plemienność Lisa i Giertycha mogłaby imponować nawet mieszkańcom Afryki Środkowej.
Po tragedii w Przywodowie Tusk zadeklarował wsparcie dla rządu: „W sytuacji zagrożenia, niezależnie od wewnętrznych sporów i różnic wszyscy musimy być zjednoczeni i solidarni. W tej trudnej chwili będziemy razem”. Czy wytrwa w tym postanowieniu? Wątpliwe. Chwilę wcześniej Tusk zaprezentował wyjątkowo obrzydliwy filmik z takim oto przesłaniem: „Glapiński zna się na gospodarce jak Kaczyński na seksie”. I puenta: „I dlatego każdego dnia, jak wchodzicie do sklepu, widzicie takie ceny”. Jak widać, faktyczny sojusz Putin–Tusk, tak pięknie rozwijany od 2007 r., wciąż ma się dobrze. Putinowi dokładnie o to przecież chodzi: by antyrosyjskie rządy upadały pod ciężarem inflacji i gospodarczych turbulencji wynikających z wojny.
