UWAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodnia
UWAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

Ludzie się bowiem nie zmieniają. Dlatego finał epopei senackiej Romana Giertycha jest tak smutny
Na okładce tygodnika „Polityka” poorana bruzdami twarz tonącego Szymona Hołowni, któremu woda podchodzi już pod nos, i dramatyczne pytanie: „Co z tym Hołownią? Czy Trzecia Droga przetrwa do wyborów?”. Niby troska, a czytamy jak wyrok. Hołownia brał uśmiechy i poklepywanie po plecach na serio, nie rozumiejąc, że przewidziano dla niego rolę pośrednika, który na końcu i tak przyprowadzi naiwnych Tuskowi do partii. Jak wszystkie Nowoczesne i PJN-y, które zdarzyły się wcześniej.
W „Newsweeku” wszystko właściwie po staremu. Kaczyński podobno boi się debaty z Tuskiem, a do tego zestaw traum polskich dorobkiewiczów. Jest mąż – niedobrze, brak męża – tragedia. Zwraca uwagę winieta z tęczową flagą. Miała być tylko na czerwiec, obchodzony przez lewicę światową jako „miesiąc dumy gejowskiej”, została chyba na stałe. W sumie rozumiemy. Każdy w życiu chce być z czegoś dumny. Jak na innych odcinkach nie poszło należycie, jak się na co dzień tańczy do niemieckich instrukcji, to się lubi, co się ma.
