UWAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodnia
UWAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

Z cyklu „Cytaty wielkich ludzi”. Adam Bodnar: „Nie boję się, bo jestem pryncypialnie uczciwy”. Nasz minister ds. praworządności i rozliczeń z kaczyzmem wypowiedział te piękne słowa w wywiadzie dla jakiegoś postępowego i równie praworządnego portalu, który przeżywa teraz ciężkie chwile, gdyż mroczna postać niejakiego Trumpa zabrała im pieniądze. A należały im się jak psu micha, jak areszt Ziobrze i stanowisko marszałka Sejmu Czarzastemu. Należały im się, gdyż zawsze byli po stronie postępu, praworządności, europejskości, inkluzywności i innych takich fajnych rzeczy, dzięki którym dostaje się granty i różne pyszne konfitury. A nasz ukochany minister powiedział jeszcze wiele innych mądrych i wzruszających słów o nieustającej walce z hydrą kaczyzmu-ziobryzmu. Np. to o sobie: „Staram się być katalizatorem emocji”. Zapamiętamy i będziemy przypominać.
Jeśli chodzi o przypominanie, to redaktor Piotr Kraśko zaskoczył całe Miasteczko Wilanów i aspirującą część Jagodna. Mianowicie przypomniał społeczeństwu mało znany fakt, że niejaki Donald Trump nie jest prezydentem uśmiechniętej Polski, tylko prezydentem nieuśmiechniętej Ameryki. Może stąd rozczarowanie, że ten Trump nie postępuje według standardów, które już dawno określiła „Gazeta Wyborcza” (możliwe, że ten amerykański prostak w ogóle jej nie czyta). Na szczęście spełni się proroctwo pani Gosi z Sopotu, że wystarczy jeden Donald. Czyli Donald Tusk, a nie jakiś Trump. Kijem na tego gbura okazał się nadzwyczajny apel działaczy opozycji PRL (tych właściwych, a nie niewłaściwych). Lech Wałęsa, Bronisław Komorowski, Stefan Niesiołowski, a nawet Seweryn Blumsztajn i Adam Michnik. Tej siły to żaden Trump nie zatrzyma. A jak nie pomoże jeden apel, zawsze może się jeszcze ukazać list krakowskich intelektualistów skupionych wokół „Tygodnika Powszechnego” i seria wpisów internetowych z hasztagiem „Trump to Rosja” podpisanych: Silni Razem. Ale to opcja atomowa. Mało prawdopodobne, że Trump nie posłucha się naszych autorytetów moralnych. Wracając zaś do redaktora Kraśki – oczekujemy, że poniesie karę, a przynajmniej naganę, za swoją nieodpowiedzialną wypowiedź.
