Ural pod wodą. "Sytuacja powodziowa stale się pogarsza"
Ural pod wodą. "Sytuacja powodziowa w Rosji stale się pogarsza. Pod wodą już znalazło się 79 miejscowości"

Cały region boryka się z największą od lat 90. XX w. falą powodzi, która tylko w obwodzie orenburskim spowodowała co najmniej pięć ofiar śmiertelnych.
Na południowym Uralu największa od 30 lat powódź. Według oficjalnych informacji pod wodą znalazło się już ponad 15 tys. domów. Zalany został m.in. Orenburg, skąd ewakuowano tysiące ludzi, a teraz wylewają rzeki Tobol w Kurganie i Tom w Tomsku.
Cały region boryka się z największą od lat 90. XX w. falą powodzi, która tylko w obwodzie orenburskim spowodowała co najmniej pięć ofiar śmiertelnych. Mieszkańcy Orenburga, niezadowoleni z przebiegu akcji ratowniczej, wyszli protestować na ulice. Zniszczenia wywołane falą powodziową są bardzo duże, bo władze zaniechały niezbędnych przygotowań. Zabrakło też ludzi i sprzętu, który wysłano na Ukrainę, gdzie rosyjskie siły zbrojne budowały linię Surowikina i inne umocnienia. W efekcie po śnieżnej zimie obszary na południe od Uralu są zupełnie nieprzygotowane, aby radzić sobie z katastrofalnymi powodziami.
