Umowa o recyclingu ludzi. "Importowanie siły roboczej"
Umowa o recyclingu ludzi. "Niemcy i Unia wciąż promują obłąkańczy plan importowania siły roboczej"

Kto nie chce przyjmować rozsyłanych przez UE kontyngentów ludzi, niech płaci haracz: 20 tys. euro rocznie od każdej sztuki wytypowanego do przesiedlenia imigranta.
Pakt migracyjny to najbardziej nikczemny akt w dziejach Unii Europejskiej, który konstruuje system przymusowego przesiedlania ludzi wedle najgorszych wzorców sowieckich i niemieckiej, hitlerowskiej Rzeszy.
Wyobraźmy sobie, że w Europie powstaje nowe państwo i po 10 latach ma 45 mln mieszkańców, a po 15 latach tyle, ile Francja – 67,5 mln. Rozrasta się w tempie 4,5 mln ludzi rocznie. Jego mieszkańcami są przybysze z Afryki, Orientu i Środkowej Azji. To tylko nieco przesadzona wizja – ot, twórcze rozwinięcie projektu komisarz ds. wewnętrznych Ylvy Johansson, by sprowadzać do Unii 4,5 mln imigrantów rocznie. Oczywiście to nie ta szwedzka komunistka stoi za tym obłędem, a głównie Niemcy, które chcą importować tanią siłę roboczą dla swych firm. UE finansuje im to z naszych pieniędzy. O tym niżej.
