Tusk jak Jaruzelski. Rozprawa z politycznymi przeciwnikami
Tusk jak Jaruzelski. "Typowe dla totalitarystów poszukiwania pretekstu do rozprawy z politycznymi przeciwnikami"

Z „kryminalizacją” poprzedniej władzy wiąże się epatowanie grubymi „milionami”, które miały zostać ukradzione oraz przedstawianie wszystkiego, co się wiąże z wydawaniem jakichkolwiek pieniędzy jako fragmentu „wielkiego przekrętu”.
Władza Tuska „kryminalizuje” poprzedników, aby uzasadnić bezprawną i bezwzględną walkę z nimi. Wzoruje się na dyktatorach, którzy robili i robią to samo.
Atak na osoby mające jakikolwiek związek z Funduszem Sprawiedliwości wynika z typowego dla totalitarystów poszukiwania pretekstu do rozprawy z politycznymi przeciwnikami. Motyw musi być kryminalny i jest potrzebny do zbudowania opowieści o tym, że władza nie walczy z poprzednikami z innej opcji, tylko ze zwykłymi przestępcami. W tym celu używa się wprowadzonego do środka prowokatora, choć to raczej interpretacja po fakcie, i to mająca niewiele wspólnego z rzeczywistością. Ale chodzi o to, by opinia publiczna przekonała się, że mamy do czynienia z mafią, a przynajmniej z gangiem, który trzeba rozpracowywać takimi metodami jak zorganizowane grupy przestępcze.
