Historia
Tajemnica promu Jan Heweliusz. W tle handel bronią i WSI
Tajemnica promu Jan Heweliusz. "Z pozoru był to zwyczajny rejs – rutynowa przeprawa promu ze Świnoujścia do Ystad"

Artykuł premium
DołączMarynarze mówili o „pływającej trumnie”, mając na myśli statek, który zamiast pewności, dawał poczucie zagrożenia
Wraz z premierą serialu „Heweliusz” na Netfliksie powraca jedna z najbardziej wstrząsających i tajemniczych tragedii morskich w polskiej historii. Twórcy sięgają po dramat sprzed ponad trzech dekad, by opowiedzieć o wydarzeniach, które do dziś budzą emocje i wątpliwości. To nie tylko opowieść o potężnym sztormie i tonącym statku, lecz także o błędach, zaniedbaniach i pytaniach, które do dziś nie znalazły jednoznacznej odpowiedzi.
Z pozoru był to zwyczajny rejs – rutynowa przeprawa promu ze Świnoujścia do Ystad. Zima 1993 r. nie należała do spokojnych, a Bałtyk tego dnia pokazał swoje najgroźniejsze oblicze.
