Szczęśliwe przypadki. "Przed kamerę trafił przypadkiem w szkole"Szczęśliwe przypadki. "Kameralna produkcja okazała się dla niego przepustką do Hollywood"

To dzięki niemu młody Anthony Bourdain – przyszła megagwiazda i osobowość kulinarna oraz medialna – wypada na ekranie tak prawdziwie i intrygująco. W filmie „Tony” Dominic Sessa tworzy też równoprawny duet z Antoniem Banderasem.
Ma zaledwie 23 lata. Przed kamerę trafił przypadkiem w szkole. Dziś to jeden z najbardziej obiecujących i charyzmatycznych młodych amerykańskich aktorów. Jego droga do filmu i show-biznesu przypomina trochę doświadczenia Tony'ego Bourdaina.
Nieoczywiste początki
W obu przypadkach zawodowe początki były zaskakujące i nieoczywiste, niejako wbrew potrzebom i oczekiwaniom wchodzących w życie bohaterów. Każdy z nich miał inny pomysł na przyszłość. Tony marzył o pisaniu. Gdy nie przyznano mu stypendium na powieściowy debiut, po różnych perypetiach trafił do portowej knajpy. Tam w upalne lato 1976 r., zaczynając od zmywaka, odkrył swoją pasję i powołanie.
