Szczęśliwe przypadki. "Przed kamerę trafił przypadkiem w szkole"Szczęśliwe przypadki. "Kameralna produkcja okazała się dla niego przepustką do Hollywood"

patrickblaise-hollywood-573444_1920.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

To dzięki niemu młody Anthony Bourdain – przyszła megagwiazda i osobowość kulinarna oraz medialna – wypada na ekranie tak prawdziwie i intrygująco. W filmie „Tony” Dominic Sessa tworzy też równoprawny duet z Antoniem Banderasem.

Ma zaledwie 23 lata. Przed kamerę trafił przypadkiem w szkole. Dziś to jeden z najbardziej obiecujących i charyzmatycznych młodych amerykańskich aktorów. Jego droga do filmu i show-biznesu przypomina trochę doświadczenia Tony'ego Bourdaina.

Nieoczywiste początki

W obu przypadkach zawodowe początki były zaskakujące i nieoczywiste, niejako wbrew potrzebom i oczekiwaniom wchodzących w życie bohaterów. Każdy z nich miał inny pomysł na przyszłość. Tony marzył o pisaniu. Gdy nie przyznano mu stypendium na powieściowy debiut, po różnych perypetiach trafił do portowej knajpy. Tam w upalne lato 1976 r., zaczynając od zmywaka, odkrył swoją pasję i powołanie.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 2026/36
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.