Strategia Ukrainy: przetrwać do jesieni
Strategia Ukrainy: przetrwać do jesieni. "Siły ukraińskie bronią się tak długo, jak ma to sens"

Siły podległe gen. Syrskiemu przygotowują się też do ambitniejszych działań, związanych głównie z Krymem.
Siły ukraińskie bronią się tak długo, jak ma to sens, starając się zadawać atakującym Rosjanom maksymalne straty, a potem wycofują się na nowe rubieże. Próbują też odciąć Krym od zaopatrzenia. Moskale mają kłopot z rekrutacją nowych żołnierzy i ze sprzętem. Czy jesienią nastąpi przełom i dojdzie do rozmów pokojowych?
Jewgenij Dikij, ukraiński komentator wojskowy, w przeszłości dowódca kompanii w batalionie Ajdar, powiedział dziennikarzom, że „jeszcze rok wojny o takiej intensywności i Rosja nie wytrzyma”. Nawiązał w ten sposób do nowych realiów na froncie, które w skrócie sprowadzają się do tego, że strona ukraińska umocniła swe linii obrony, dostaje też więcej broni i amunicji od sojuszników, co pozwoliło na ustabilizowanie sytuacji. Rosjanie cały czas atakują, osiągając nawet zdobycze terytorialne, ale ich sukcesy mają charakter taktyczny, obejmują relatywnie nieduże tereny w Donbasie i nie ma mowy o złamaniu woli walki armii ukraińskiej. Podobnie myśli gen. Ołeksandr Syrski, dowódca sił ukraińskich, który w wywiadzie dla brytyjskiego „The Guardian” powiedział, że „wie, jak wygrać wojnę” i że dziś straty atakujących Rosjan są trzykrotnie większe niż po stronie ukraińskiej.
