Strach przed upadkiem Ukrainy. "Nadal brakuje sposobu"
Strach przed upadkiem Ukrainy. "Na Zachodzie nadal brakuje jakiegoś sposobu na ocalenie Ukrainy"

W Europie powróciła czarna wizja, wedle której front na wschodzie zostaje przerwany, Moskale zajmują centralną Ukrainę i znów bezpośrednio zagrażają Kijowowi.
W świecie zapanował jakiś nadzwyczajny zamęt wokół wojny na Ukrainie. Prawdę mówiąc, z każdym kolejnym tygodniem coraz trudniej się połapać, jakie są prawdziwe intencje najważniejszych zachodnich graczy, gdy idzie o przyszłość tej wojny.
Publiczne deklaracje, padające ostatnio z ust czołowych polityków, od których zależą albo za chwilę mogą zależeć losy wojny, bywają zaskakujące i wymagają w związku z tym tłumaczeń ze strony ich współpracowników. Co więcej, niektóre z nich, jak np. prezydenta Francji czy najpoważniejszego pretendenta do prezydentury USA, wywołują polityczne zamieszanie – mnóstwo interpretacji w złej wierze oraz gwałtowne wzajemne protesty pomiędzy sojusznikami z NATO. Po ubiegłoponiedziałkowej konferencji paryskiej Macron mówi o hipotetycznym wysłaniu wojsk na Ukrainę. Niedługo wcześniej w jednym z wywiadów Trump wspomina o „zachęcaniu” Moskali, „aby robili, co chcą” w stosunku do krajów, które straciły własną wolę obrony i nie wydają na nią odpowiednio dużych funduszy.
