Solidarność i Wałęsa. "To wielki narodowy zryw obywatelski"
Solidarność i Wałęsa. "Narodziny Solidarności". To wielkie narodowe powstanie, które odbudowało etos polskiej wspólnot

Solidarność wybuchła w dobie komunizmu, który usiłował odebrać nam tożsamość, rozbić wszelkie wspólnoty i sprowadzić Polaków do roli samotnych, a więc bezbronnych jednostek naprzeciw totalitarnego molocha.
Felieton ten powinienem opublikować tydzień temu. Uznałem jednak, że natychmiastowej reakcji domaga się sprawa Dominka B., politycznego więźnia, któremu grozi utrata wzroku, a wszystko wskazuje, że prokurator Karol Zok i jego mocodawcy traktują to jako sposób na wymuszenie od niego zeznań. Zajęcie się tym to kwestia elementarnej solidarności, o rocznicy której jest obecny felieton.
Świadomość niezwykłego znaczenia Solidarności zaczyna się upowszechniać, chociaż daleko do tego, aby została rozpoznana i uznana tak jak na to zasługuje. Był to wielki narodowy zryw obywatelski odsłaniający głębokie pokłady republikańskiej kultury, która przetrwała w Polsce pomimo najbardziej niesprzyjających okoliczności.
