Skandal wokół wiosek dziecięcych. "SOS Wioski Dziecięce"
Skandal wokół wiosek dziecięcych. SOS Wioski Dziecięce - "Biła mnie wszystkim", "byliśmy zamknięci w piwnicy", "Staliśmy nago w temperaturach poniżej zera"

Władze SOS Wiosek Dziecięcych zgodziły się, aby ich placówkę w Nepalu organizował i finansował oskarżany o pedofilię „filantrop”.
SOS Wioski Dziecięce, wywodząca się z Austrii i aktywna również w Polsce organizacja opiekująca się osieroconymi dziećmi, znalazła się w głębokim kryzysie po tym, jak media ujawniły wiele przypadków znęcania się, zarówno fizycznego jak i psychicznego, nad podopiecznymi. Okazało się również, że zmarły w 1986 r. twórca wiosek Hermann Gmeiner, przez lata mający w Austrii status „świeckiego świętego”, molestował seksualnie co najmniej ośmiu nieletnich chłopców.
Po ujawnieniu tych informacji zdemontowano już dwa pomniki Gmeinera, co wydaje się dopiero początkiem procesu, bo w całej Austrii jego imieniem nazwano setki ulic, parków i szkół. Organizacja wypłaciła też finansowe rekompensaty chłopcom molestowanym przez swojego założyciela, który był 103 razy nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. To jednak nie koniec kłopotów tej aktywnej w 140 krajach organizacji prowadzącej obecnie 572 wioski.
