Sierpień. "Potrzebna jest kolumnada powstań narodowych"
Sierpień. "Brak pomnika Cudu nad Wisłą w Warszawie jest rzeczą haniebną. Warszawie potrzebna jest kolumnada powstań narodowych

Oczywiście piszę o sytuacji, kiedy Polska będzie Polską! Głęboko wierzę, że to niedługo nastąpi, bo nie sądzę, byśmy wytrzymali w obecnym zniewoleniu.
Jest sierpień, miesiąc Solidarności, powstania warszawskiego i Bitwy Warszawskiej. Ogłoszono właśnie, że władze stolicy rezygnują z budowy pomnika, który miał upamiętnić wielkie polskie zwycięstwo trafnie zwane Cudem nad Wisłą, bo bez ingerencji Bożej trudno je pojąć. Ale dla obecnej władzy, jak głosi gwarowe powiedzonko, cudów ni ma! Rzeczywiście, z tą władzą nie tylko cudów, lecz także piniendzy ni ma! Na CPK, PKP Cargo, edukację, Odrę – ni ma! Jest za to nieustająca medialna awantura i codzienna wściekłość.
Wracając do pomnika – może i lepiej, że został wycofany, ponieważ to, co kiedyś pokazano jako nagrodzony projekt, było jakimś graniastosłupem powykręcanym jak wielki świder do robót górniczych. Dawno temu niejaki Gomułka tak się wyraził o pewnym projekcie: „Ni pies, ni wydra, cóś na kształt świdra”. Co ta skulptura miała wspólnego z walką, heroizmem, odzyskaną niepodległością? Nic! Starsze roczniki być może pamiętają, że Towarzystwo Patriotyczne przed 100. rocznicą zgłosiło włodarzom Warszawy propozycję budowy łuku triumfalnego Bitwy Warszawskiej. Przekonywałem władze miasta kilka lat. Nie udało się.
