Serduszka nienawiścią wypełnione. "Dorżnąć watahę!"
Serduszka nienawiścią wypełnione. "Kończą się choćby pozory demokracji czy prawa. Dorżnąć watahę! – wyje zgodny chór"

Kampania, którą władze i establishment organizują przeciwko opozycji nie pozwala wątpić w słowa byłego ministra.
Dwa tygodnie temu „Sieci” opublikowały wstrząsający wywiad ze Zbigniewem Ziobrą. Dewastacja jego domu, wybijanie szyb i ukrywanie działań służb poprzez zaklejenie kamer było ostentacyjnym aktem państwowego terroru i powinno oburzać każdego zwolennika demokracji oraz porządku prawnego.
To wymowny, choć tylko jeden z głosów medialnego stada, które zdominowało przestrzeń publiczną III RP.Żarty się skończyły i zrozumieli to już nawet politycy Zachłannej Prawicy, którzy po wyborczej porażce zapewne po cichu liczyli, że akurat w tej sprawie Donald Tusk słowa nie dotrzyma. Tymczasem działania prokuratury i ABW wskazują na to, że obiecany przez premiera rok temu program »cela plus« właśnie ruszył. A lista jego beneficjentów z każdym dniem będzie się wydłużać. Stąd zapewne strach, który złapał za gardła czterech tenorów Suwerennej Polski – Jakiego, Ozdobę, Kaletę, Goska – i sprawił, że na konferencji w obronie czci i cnoty Zbigniewa Ziobry brzmieli jak chór kastratów, popiskując niczym nastolatki przechodzące mutację. »Bodnarowcy napadli na dom ministra Zbigniewa Ziobry w trakcie jego poważnej choroby. Zakleili kamery, zniszczyli dom i zabrali tablety jego dzieciom. Czy to jest państwo prawa? Czy to jest europejskie, uśmiechnięte państwo?« – piał do mikrofonów Sebastian Kaleta, potwierdzając starą jak świat prawdę, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia tudzież odsiadki”
