Rozczarowani Unią. "Wywołała skandal"Rozczarowani Unią. "Prezydent Macedonii Północnej, wywołała międzynarodowy skandal już w dniu zaprzysiężenia"

Argumentacja w sposób oczywisty trafiła do przekonania wyborców, którzy przestali wierzyć w członkostwo w Unii Europejskiej.
71-letnia prawniczka Gordana Siljanovska-Dawkowa, nowo wybrana prezydent Macedonii Północnej, wywołała międzynarodowy skandal już w dniu zaprzysiężenia. Powtarzając rotę ślubowania, wielokrotnie używała terminu Macedonia, mimo że w 2018 r. oficjalnie dodano do nazwy kraju przymiotnik Północna.
Rządzący krajem socjaldemokraci podjęli wówczas tę kontrowersyjną decyzję, aby odblokować greckie weto w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej. Porozumienie kontestowała prawicowa formacja VMRO-DPMNE, która wystawiła kandydaturę Siljanovskiej- -Dawkowej i wygrała równoległe wybory parlamentarne. W toku kampanii wyborczej kandydaci tej partii odmawiali używania oficjalnej nazwy państwa i argumentowali, że porozumienie z Prespy, w którym zatwierdzono przemianowanie Macedonii, było niepotrzebnym ustępstwem, które i tak nie przyniosło członkostwa we Wspólnocie. Obecna na zaprzysiężeniu ambasador Grecji demonstracyjnie opuściła budynek parlamentu po tym, jak prezydent-elekt użyła starej nazwy kraju. To nie jedyne pole konfliktu nowego rządu z sąsiadami. Zaostrzeniu ulegają również stosunki z Bułgarią, bo Skopje odrzuca żądania Sofii w kwestii ustanowienia specjalnego statusu dla bułgarskiej mniejszości. Bułgaria jest zresztą zdania, iż język macedoński jest odmianą bułgarskiego.
