Rosyjskie gołąbki pokoju. Jak uratować biznesy?
Rosyjskie gołąbki pokoju. Zwalczanie sankcji i ratowanie aktywów to obecnie główne zajęcie rosyjskich oligarchów

Oligarcha podjął wysiłki, by – jak twierdzi – „pomóc szybko zakończyć konflikt na Ukrainie”.
Już nawet niektórzy bliscy Kremlowi oligarchowie wzywają do zakończenia wojny. Dlaczego? Bo sankcje nałożone na Rosję uderzają w ich biznesy. Tracą też majątki konfiskowane przez zachodnie służby.
Miliarder Michaił Fridman był pierwszym rosyjskim oligarchą, który publicznie wystąpił przeciwko wojnie w Ukrainie. W liście wysłanym pod koniec lutego do pracowników swojego holdingu LetterOne biznesmen, który zbił fortunę w sektorze finansowym, napisał, że jest przekonany, iż wojna nie może być rozwiązaniem. A obecny konflikt stanowi tragedię dla obu narodów rosyjskiego i ukraińskiego. Fridman urodził się we Lwowie, jego rodzice nadal tam mieszkają. Także Oleg Deripaska, założyciel rosyjskiego giganta stalowego Rusal, apelował o pokój.
