Rewolucja, która dokonuje się na naszych oczach. Era wojny
Rewolucja, która dokonuje się na naszych oczach. Ukraina zmienia oblicze wojny i przemysłu

Gdyby rozpatrywać wyłącznie systemy bezzałogowe, to Ukraina jest niemal samowystarczalna, bo jak wynika z deklaracji zarówno premiera Szmychala, jak i ministra obrony Umerowa, tamtejsze firmy w 97 proc. pokrywają zapotrzebowanie walczących żołnierzy na drony
Rewolucja dronowa dopiero się zaczęła i będzie przyspieszać. Przede wszystkim dlatego, że są to systemy dziesiątki razy tańsze od tradycyjnych, ciężkich i bardzo drogich platform bojowych, które nie sprawdzają się w realiach współczesnego pola walki.
Roman Kostenko, szef komisji obrony ukraińskiego parlamentu, powiedział niedawno – a jego słowa przytoczył, nadając im wiarygodności, dziennik „The Financial Times” – że „drony spowodowały lub przyczyniły się” do 80 proc. rosyjskich strat w obecnej fazie wojny na Ukrainie. Jego opinie potwierdzają badania, które opublikowano w jednym z czasopism wojskowych wydawanych w Moskwie. Grupa naukowców stwierdziła, że trzy czwarte „strat osobowych” po rosyjskiej stronie – chodzi zarówno o zabitych, jak i rannych – jest związanych z aktywnością ukraińskiej „armii dronów”.
