Rewolucja aspirujących. "Tłumienie rozbudzonych aspiracji"
Rewolucja aspirujących. "Tłumienie rozbudzonych aspiracji społeczeństwa może być bardzo niebezpieczne"

Powodem protestów, które wybuchły 1 lipca i pochłonęły życie, jak się szacuje, co najmniej 300 osób, była ustawa wprowadzająca preferencje w zatrudnianiu przez administrację publiczną krewnych weteranów biorących udział w walce o niepodległość.
Stojąca na czele rządu Bangladeszu Sheikh Hasina opuściła kraj i zrezygnowała z urzędu, uciekając wojskowym śmigłowcem z ogarniętej zamieszkami stolicy. Niedługo później demonstranci wdarli się do jej siedziby, która została doszczętnie rozgrabiona, oraz zajęli budynek parlamentu. Władzę prawdopodobnie obejmie wojsko, bo jak oświadczył szef sztabu Waker-uz-Zaman, ma on zamiar sformować gabinet przejściowy, do którego wejdą przedstawiciele opozycji.
Powodem protestów, które wybuchły 1 lipca i pochłonęły życie, jak się szacuje, co najmniej 300 osób, była ustawa wprowadzająca preferencje w zatrudnianiu przez administrację publiczną krewnych weteranów biorących udział w walce o niepodległość, którą Bangladesz uzyskał w 1971 r. Sheikh Hasina, prywatnie córka Mujibura Rahmana, określanego mianem „ojca narodu”, gorąco popierała nowe regulacje.
