Rejtan naszych czasów. "Jak niewiele wolnej Polski nam już zostało"Rejtan naszych czasów. "Kolejne zaplanowane przez Tuska bandyckie przejęcie kawałka naszej ukochanej Polski się nie powiodło"

Zaimponował mi prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski twardą postawą wobec uzurpatorów, którzy wtargnęli do budynku kierowanej przez niego instytucji. Ten dzielny człowiek własnym ciałem uniemożliwił dalsze działania i przejęcie jednego z ostatnich bastionów wolności. Święczkowski ma doświadczenie w walce z gangsterami, pewnie dlatego miał świadomość, że okazanie jakiejkolwiek słabości zniweczy plan obrony TK.
Od dawna słyszeliśmy deliberacje o tym, czy wejdą, czy nie wejdą. Oczywiście ludzie Tuska, w ostatnich trzech latach ośmieleni sukcesami w stosowaniu przemocy, nie potrzebowali szczególnych okoliczności. Preteksty, jeśli są, są dla biednych ludzi, którzy poprzestają na wiedzy obiegowej, a polityką interesują się o tyle, o ile. Zatem „opinia Komisji Weneckiej” to podkładka, która nie ma żadnej mocy prawnej ani siły zobowiązującej kogokolwiek do czegokolwiek, ale skoro to bardzo nieokreślone ciało postanowiło zagrać dla Tuska, ten z tego skorzystał. Notabene, gdy KW wydała w przeszłości opinię, że „nie ma neosędziów”, to wiadra pomyj wylewali na nią ci sami politycy, którzy teraz zachwycają się jej rzekomym autorytetem.
