Region Mazowsze. Kocham was, weterani tamtych dni!Region Mazowsze. "Taką osobę dobrą i oddaną ludziom – może być wzorcem solidarnościowego etosu"

To byli świetni ludzie teatru. Trzymani przez komunę na uboczu, reżyserowali w prowincjonalnych teatrach, a w środowisku bardzo ich szanowano. I nadzieja, o której po jakimś przedstawieniu pod wpływem nastroju chwili specjalnie dla Ewy napisałem piosenkę.
Z okazji 45 lecia „S” uczestniczyłem w spotkaniu Solidarności Regionu Mazowsze. Wręczano – tak to można określić – dyplomy pamięci. Towarzyszyły temu emocje i wzruszenia. W moim wypadku dochodziło detektywistyczne rozpoznawanie dawno niewidzianych twarzy. Takie okoliczności stawiają mnie w trudnej sytuacji. Z powodu zawodowej „popularki” łatwiej innym mnie rozpoznać, mnie natomiast dosyć ciężko zlokalizować w skrytkach pamięci osoby, których nie widywałem przez wiele lat. Natychmiast zauważyłem Ewę Tomaszewską, posłankę wielu kadencji, osobę tak dobrą i oddaną ludziom, że może być wzorcem solidarnościowego etosu.
Kilka osób wspominało zmarłą niedawno Ewę Dałkowską i występy teatru domowego u państwa Byrskich. To byli świetni ludzie teatru. Trzymani przez komunę na uboczu, reżyserowali w prowincjonalnych teatrach, a w środowisku bardzo ich szanowano. W stanie wojennym specjalizowali się w nawiązywaniu kontaktów z „terenem”. Cóż to były za przedstawienia! Symbioza widowni ze sceną, różne punkty widzenia, a wspólne emocje… I nadzieja, o której po jakimś przedstawieniu pod wpływem nastroju chwili specjalnie dla Ewy napisałem piosenkę. Nigdy już nie brzmiała tak intensywnie jak w tamtym czasie, w upchanych do granic możliwości lokalach i mieszkankach.
