Raj na ziemi? "Żenią się po to, aby móc uprawiać seks"Raj na ziemi? "Tamtejsi mężczyźni żenią się więc po to, aby móc uprawiać seks, szybko się jednak nudzą żonami"

Konstytucja tego państwa wymaga, by wszyscy jego obywatele byli muzułmanami. Oficjalnie nie ma więc Malediwczyków wyznających inne religie.
Przeciętnemu mieszkańcowi Zachodu Malediwy kojarzą się z turystycznym rajem. Niewielu przybyszów z zagranicy zdaje sobie sprawę, że przyjeżdżają do jednego z najbardziej nietolerancyjnych religijnie krajów świata.
Konstytucja tego państwa wymaga, by wszyscy jego obywatele byli muzułmanami. Oficjalnie nie ma więc Malediwczyków wyznających inne religie. Jeśli któryś z nich porzuci islam, automatycznie traci obywatelstwo i wszystkie świadczenia państwowe, a na dodatek czeka go społeczny ostracyzm. Jedyni chrześcijanie na archipelagu to kilkuset obcokrajowców, którzy nie mogą jednak praktykować swojego kultu, ponieważ nie ma tam żadnych świątyń (Malediwy to jeden z trzech krajów świata, gdzie nie istnieje żaden kościół katolicki). Wyznawcy Chrystusa mogą się gromadzić jedynie w prywatnych domach, zachowując przy tym zasady konspiracji. W przeciwnym razie grozi im oskarżenie o prozelityzm – spotkało to pewnego nauczyciela z Indii, który został deportowany, ponieważ przegrał na szkolny komputer kilka pieśni maryjnych, a na dodatek odkryto u niego w domu Biblię i różaniec, co jest nielegalne.
