Przymusowy powrót do krajuPrzymusowy powrót do kraju. "Napływ haitańskich uciekinierów do sąsiedniej Dominikany"

Upadek państwa i powszechna przemoc ze strony gangów doprowadziły do tego, że ok. połowa populacji tego karaibskiego państwa, jak wynika z szacunków ONZ, ma problemy ze zdobyciem pożywienia i cierpi głód.
Władze Dominikany wznowiły deportację nielegalnych imigrantów z Haiti. W ciągu tygodnia odesłano 11 tys. osób i jak ogłosił rząd, planowana jest „repatriacja” po 10 tys. osób w kolejnych tygodniach aż do skutku. Według rzecznika prezydenta Dominikany celem operacji jest „zmniejszenie nadmiernej populacji imigrantów wykrytej w lokalnych społecznościach dominikańskich”.
Napływ haitańskich uciekinierów do sąsiedniej Dominikany ma związek z nieustającymi wojnami gangów i faktycznym upadkiem rządu na Haiti. Tymczasowe haitańskie władze są wspierane przez kontyngent ONZ złożony głównie z kenijskich żołnierzy, który jest jednak za mały liczebnie i ma zbyt ograniczony budżet, aby poradzić sobie z narastającym chaosem. Tylko w pierwszym tygodniu października w walkach gangów w Haiti zginęło 70 osób, w tym dzieci.
