Felieton
Przez dzieci i psy. A na urlopie przez książki
Przez dzieci i psy. A na urlopie przez książki. "Świetny pretekst, by kogoś poznać. Może przyjaciela na całe życie"

Artykuł premium
DołączDrodzy wakacjowicze, poleniliście się, niektórzy może popływali, zażyli kąpieli słonecznych, a teraz zabierzecie się za książki!
Książka to też świetny pretekst, by kogoś poznać. Może przyjaciela na całe życie.
Akurat my czytamy dużo. Tak się ułożyło nasze życie zawodowe. Żyjemy z odnajdywania i przetwarzania informacji. Weryfikujemy i interpretujemy je. Ale gdy szykujemy się na wakacje, to… nie, nie odcinamy się od książek. Zabieramy je ze sobą. Zwykle z zapasem, czyli więcej niż jesteśmy w stanie przeczytać.
