Proces stulecia do powtórki. "Zapłaciła mu za to 30 tys. euro"Proces stulecia do powtórki. Zapłaciła mu za to 30 tys. euro. "Jeśli dowiedzą się, że zawarliśmy układ, proces zostanie odwołany"

Największa afera finansowa w historii Stolicy Apostolskiej dobiegła końca.
Kiedy w grudniu 2023 r. kard. Angelo Becciu został skazany przez watykański sąd na 5,5 roku więzienia za oszustwo i defraudację, media pisały, że największa afera finansowa w historii Stolicy Apostolskiej dobiegła końca. Niedawno Sąd Apelacyjny Państwa Watykańskiego unieważnił jednak ów wyrok. Uznano, że proces w pierwszej instancji był przeprowadzony nierzetelnie: zostały pogwałcone gwarancje proceduralne, a oskarżony nie miał skutecznego prawa do obrony.
Główną przyczyną zakwestionowania wyroku były cztery reskrypty, które w trakcie śledztwa podpisał Franciszek. Zmieniały one przepisy karne Państwa Watykańskiego dotyczące sprawy Becciu, nadając promotorowi sprawiedliwości (prokuratorowi) uprawnienia, jakich nie przewidywało do tej pory prawo kanoniczne. Wyposażona w nowe prerogatywy prokuratura sięgnęła podczas dochodzenia po środki, o których nikt w Watykanie nie miał pojęcia, ponieważ wspomniane dokumenty zostały utajnione. Dopiero w trakcie procesu wyszło na jaw, że papież podpisał reskrypty, które stały się źródłem prawa, pozostały jednak zatajone przed oskarżonym i obrońcami. Sąd Apelacyjny unieważnił więc wyrok, uznając, iż podważona została zasada legalności w procesach karnych.
