Problemy rosną, car się chowa. "Polska potrzebuje lidera"
Problemy rosną, car się chowa. "Polska potrzebuje lidera, który stawi czoło wyzwaniom, zamiast chować głowę w piasek"

Odpowiedzialne przywództwo to coś więcej niż tylko sprytne zagrania i medialne show.
Lud czekał, a on przemówił. Mijały dni, każda godzina milczenia ciążyła coraz bardziej, ale stało się. Donald Tusk zatweetował. Dobry car, źli bojarzy.
Rosnąca inflacja, procedura nadmiernego deficytu, zwijanie PKP Cargo i zwalnianie pracowników, Polacy w Libanie pozostawieni sami sobie, agresywny wobec dziennikarzy wojskowy, wyczyny czarnoskórego mężczyzny w Katowicach, pobicie Zofii Klepackiej przez „nieznanych sprawców”, skandal związany z traktowaniem więźniów politycznych, afera z zawieszeniem Przemysława Babiarza za podanie prawdziwej informacji w czasie transmisji z otwarcia igrzysk olimpijskich, żenujące tłumaczenia jego bezpośredniego szefa, „dyrektora” Jakuba Kwiatkowskiego, niepokojące informacje o metodach stosowanych przez „sygnalistę” Romana Giertycha, ten dyscyplinuje szefa „Rzeczpospolitej”, a następnie PKW, na którą naciskają politycy władzy, drastyczna podwyżka cen papierosów, nowe podatki – to tylko kilka tematów, które mimo wakacji pojawiają się każdego dnia i nieszczególnie interesują pana premiera. O jego własnej asystentce nie wspomnę, bo pewnie miał już nieprzyjemności w domu z tego powodu.
