Prawnuk wodza Apaczów broni podboju białych ludziPrawnuk wodza Apaczów broni podboju białych ludzi. "Czy Chrześcijanin, powinien odczuwać wyrzuty sumienia?"

Zdarza nam się zapominać, że ponad jedna trzecia terenów obecnego USA była w pewnym momencie dziejów częścią imperium hiszpańskiego.
„Tylko prawda jest ciekawa” – powiedział Józef Mackiewicz. Tyle że poznanie prawdy staje się dziś nie lada wyzwaniem, zwłaszcza gdy lewicowa ideologia pod hasłami wrażliwości i sprawiedliwości manipuluje faktami i każe patrzeć na przeszłość oczami ignorantów lub głupiutkich Julek. Czy biały człowiek, a w szczególności chrześcijanin, powinien odczuwać wyrzuty sumienia z powodu dzieła swych przodków, tym bardziej że papież Franciszek już przeprosił za podbój Ameryki w wykonaniu Hiszpanów i Portugalczyków?
W dzieciństwie większość z nas pochłaniała książki oraz filmy o Indianach i kowbojach (lub osadnikach), sympatyzując na zmianę to z jednymi, to z drugimi, w zależności od siły perswazji autora lub inwencji scenarzysty. Urodzeni w tzw. strefie zgniotu – między jednym imperialistą a drugim – wrażliwość na losy rdzennych mieszkańców poddanych eksterminacji wysysaliśmy z mlekiem matki, tym bardziej że byliśmy nazywani przez mocarstwa rozbiorowe „Irokezami Europy”. Jednocześnie oglądając czasem wyczyny czerwonoskórych zrywających skalpy z głów osadników, przypominały nam się hordy znajomych dzikusów ze Wschodu i trzymaliśmy kciuki, aby cywilizowani wojownicy wycięli ich w pień. Nasze położenie geograficzne, choć częściej było przekleństwem, mimo wszystko uczy empatii i pozwala się wczuwać w różne role, co pozwala się zbliżyć do obiektywnej prawdy. Dziś, gdy od Kremla po Waszyngton historia jest pisana na nowo, to ważne, aby nie dać się zmanipulować.
