Prawda zabolała. Rok po wyborachPrawda zabolała. "Rok po wyborach jedynym pozytywnym osiągnięciem Tuska jest zbudowanie antypisowskiej koalicji

Prezydent Andrzej Duda w miażdżącym dla koalicji 13 grudnia orędziu wypunktował największe problemy, w które wpędziła ona Polskę w niespełna rok.
Ile kłamliwej manipulacji można zmieścić w jednym, krótkim wystąpieniu, dowieść potrafi tylko Donald Tusk.
Histeria, w jaką wpadł po orędziu wygłoszonym w Sejmie przez prezydenta Andrzeja Dudę, ukazała, jak bardzo przerasta go rola, którą wyznaczyła mu Ursula von der Leyen. Gdyby nie ta determinacja, wsparcie zewnętrzne, działania socjotechniczne i polityczne gierki, sytuacja byłaby dziś zgoła inna. Pamiętajmy, że wybory 15 października wygrało PiS, zdobywając o ponad 1 mln głosów więcej niż Koalicja Obywatelska. Atak Tuska na prezydenta Dudę również jest chybiony. W 2015 r. zagłosowało na niego prawie 10,5 mln osób, co oznacza, że o 1,8 mln więcej Polaków chciało, by ponownie został prezydentem Rzeczypospolitej. Dla Donalda Tuska to wynik nieosiągalny. Gdy w 2005 r. rywalizował o prezydenturę ze śp. Lechem Kaczyńskim, zdobył zaledwie 7 mln głosów, czyli ponad 1,2 mln mniej niż śp. Lech Kaczyński i o ponad 3,4 mln mniej niż Andrzej Duda w ostatnich wyborach. Powodów do frustracji jest jednak znacznie więcej.
