Powtórka z Ursuli? Nawet Niemcy mają jej dość
Powtórka z Ursuli? "Nawet Niemcy mają jej dość, ale nie znaleźli politycznie strawnego sposobu, by ją zastąpić"

Kolejny pokaz nieudolności dotyczy imigracji. Tu symbolem jest zakończone kompromitacją porozumienie z Tunezją, której UE jak Turcji miała się opłacać za powstrzymywanie nielegalnych imigrantów przed desantem w Europie.
Jeśli Ursula von der Leyen nie zostanie ponownie przewodniczącą Komisji Europejskiej, o co się usilnie stara, to nie dlatego, że jest najgorszym przywódcą w dziejach Unii Europejskiej, ale dlatego, że brukselskie knucia i układanki mogą się ułożyć nie po jej myśli.
Dotychczasowej szefowej KE, której kadencja dobiega końca w październiku br., mają dość nawet sojusznicy jak Manfred Weber, szef stanowiącej jej zaplecze polityczne Europejskiej Partii Ludowej. Na marcowym kongresie EPL w Bukareszcie mimo braku kontrkandydatów w tajnym głosowaniu dostała 80 proc. poparcia na nominację. Komisarz Thierry Breton ocenił, iż Niemka ma de facto mniejszość we własnej partii i ta nie wierzy w jej kandydaturę.
