Polska w stanie „tranzycji”. Depolonizacja kulturyPolska w stanie „tranzycji”. Podporządkowana ekologii gospodarka, imigracja, depolonizacja kultury

Właściwie niewielu mieszkańców miało świadomość tego, w czym uczestniczy, naiwnie ciesząc się, że ludzie o znanych nazwiskach pojawiają się w okolicach Gór Sowich.
„Słabo idą rozliczenia” – słychać było na festiwalu Olgi Tokarczuk, w jakiś sposób ideologicznego zaplecza rządu Donalda Tuska. Podporządkowana ekologii gospodarka, imigracja, depolonizacja kultury i kulturowa „tranzycja” – oto program tego środowiska.
W Świdnicy w ramach Festiwalu Góry Literatury 2024 organizowanego przez Fundację Olgi Tokarczuk zamierzano pokazać „Zieloną granicę” Agnieszki Holland. Projekcja miała się odbyć w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Jednak po interwencji przewodniczącego Rady Miejskiej Krzysztofa Lewandowskiego (PiS), który został wsparty przez związaną z Lewicą obecną prezydent miasta Beatę Moskal-Słaniewską, pokaz odwołano. „Uznaliśmy, że jest to film propagandowy. Pomyśleliśmy, że należy odłożyć go raczej na »półkę wstydu« i nie sączyć już tego jadu. Szczególnie w sytuacji, gdy na granicy zginął polski żołnierz i zmieniła się nawet narracja koalicji w tym temacie. Bo przecież oni już tak chętnie nie mówią, że granicę szturmują jacyś »biedni ludzie«, a ci nasi to »oprawcy«” – wyjaśnia przewodniczący. Dlaczego decyzję poparła również prezydent z lewicy? Zdaniem radnego większość ludzi zrozumiała, że trzeba bronić granicy i polskich żołnierzy. Ale zupełnie inne zdanie na ten temat mają organizatorzy corocznej imprezy organizowanej pod patronatem noblistki.
