Polityka obronna Unii Europejskiej wyzwaniem dla Polski
Polityka obronna Unii Europejskiej wyzwaniem dla Polski. "Gdy Rosja z Białorusią rozpoczęła atak, UE nam nie pomogła"

Brukselskich urzędników znów nie obchodziło bezpieczeństwo ani Polski, ani Europy. Zajmowali się wyłącznie walką polityczną z polskimi władzami.
Nasz kraj stoi przed dylematem, czy przygotowywać plan obrony Polski w ramach NATO i stosownie do tego rozwijać przemysł obronny oraz naszą armię, czy podporządkować nasz system obrony i modernizację przemysłu wojskowym ambicjom Unii Europejskiej.
Bardzo smutne, wręcz przerażające jest to, że przygotowywane w ramach Unii Europejskiej plany w zakresie obrony nie są konsultowane z Kwaterą Główną NATO. Mamy zatem do czynienia z bardzo amatorskim podejściem aparatu UE do spraw obronnych. Mamy wyraźnie do czynienia z traktowaniem obrony Europy jako pola do rywalizacji ze Stanami Zjednoczonymi. Chociażby dlatego nałożono specjalny kaganiec na wykorzystywanie unijnych środków na obronę. Co najmniej 65 proc. wartości każdego programu zbrojeniowego ma być ulokowane w krajach Unii. To oznacza, że Europa sama pozbawia się najnowszych technologii wojskowych i rezygnuje z szybkich dostaw uzbrojenia, np. z USA. Takie kryterium nie ma nic wspólnego z troską o bezpieczeństwo Europy.
