Pocztówka z wakacji. Narastający problem w EuropiePocztówka z wakacji. "Znalezienie sposobu na rozwiązanie tego narastającego problemu w Europie"

Niezdolność Unii do nadążania za trwającym kryzysem uchodźczym i reagowania na niego sugeruje, że to dopiero początek mafii czerpiącej zyski i wykorzystującej stale rosnącą liczbę migrantów.
Z brzegu Castel Volturno rozpościera się widok na lśniące wody Morza Śródziemnego i kurorty pięknego wybrzeża Amalfi. Tuż przy brzegu znajdują się wyspy Procida i Vivara, a następnie Ischia: przepiękne termy, ogrody, bujna przyroda. Do lat 60. XX w. Castel Volturno był znany głównie z pomidorów i mozzarelli di bufala. Miasto leżące na starożytnej nadmorskiej drodze między Rzymem a Neapolem kiedyś stanowiło nadmorską enklawę dla elity południowych Włoch. Teraz jest porzuconą przez państwo strefą non-go. Według włoskiej agencji antymafijnej Castel Volturno to europejska siedziba nigeryjskiej mafii, przybyłej do Włoch z prędkością i siłą, która zaskoczyła nawet lokalnych przestępców.
Castel Volturno jest nazywane afrykańskim miastem w Europie. Połowa z 50 tys. mieszkańców to Afrykanie, wielu z nich bez dokumentów. Obecność nigeryjskiej mafii widać m.in. na oddziale ratunkowym lokalnego szpitala, do którego trafiają okrutnie poturbowani pacjenci. Wśród nich także ciężarne Nigeryjki umierające z powodu przedawkowania narkotyków, gdy kapsułki pękają w ich wnętrzu. Kobiety w ciąży są mniej narażone na podejrzenia w czasie transportu. Nikt nie wyobraża sobie, że mogą przemycać narkotyki.
