Pociąg naszych marzeń. Jak bardzo jesteśmy zacofani
Pociąg naszych marzeń. Nad Adriatyk – trzy wagony, 19 godzin jazdy, 65 km/h średnio i propaganda sukcesu Tuska

Pociągi do Zagrzebia kursowały za Gomułki. Dziś jednak propaganda Tuska robi z tego wydarzenie dekady. Pokazuje ona bowiem, jak bardzo jesteśmy zacofani. A rola mediów - wchodzą one w rolę propagandowej tuby reżimu. Jesteśmy komunikacyjnym trzecim światem i nic nie wskazuje na to, że się to szybko zmieni.
Reżimowi propagandyści urządzają wielką hucpę wokół żałośnie skromnej oferty pociągu nad Adriatyk. Oczywiście dobrze, że takie połączenie powstało, ale cóż to za osiągnięcie? Trzy wagony, które mogą zabrać 144 osoby i jadą do celu przez 19 godzin.
Uruchomienie wakacyjnego pociągu z Warszawy do Rijeki jest bezapelacyjnie największym osiągnięciem obecnego rządu Donalda Tuska. Jego odjazd z Dworca Centralnego śledziło w internecie więcej osób niż start Sławosza Uznańskiego- Wiśniewskiego w kosmos. Na peronie oprócz podróżnych zebrali się liczni oficjele i pracownicy mediów, a reżimowa telewizja publiczna w likwidacji przygotowała dla swoich widzów uroczystą relację z tego wiekopomnego wydarzenia.
