Pochwała śmierci. "Symbole wrogie religii wywiedzionej z Objawienia"Pochwała śmierci. "Zamazuje chrześcijański wymiar spotkania modlitewnego nad grobami bliskich"

Niebawem wielu katolików będzie uczestniczyć w dorocznym świeckim rytuale. Odbędzie się kolejna dyskusja na temat Halloween. Czy jest drogą do opętania, czy zupełnie nieszkodliwą zabawą. Przyznam się, że męczy mnie ten rytualny taniec, tak samo jak coroczny spór o sens powstania warszawskiego. Od kilkunastu lat jednak proszono mnie, żebym wypowiedział się na ten temat, więc piszę.
All Hallow Day – Dzień Wszystkich Świętych i All Hallow Evening – Wieczór Wszystkich Świętych; inaczej Samhain, obchodzony jest 31 października. W Polsce stał się niezwykle popularny. Dosłownie w ciągu kilkunastu lat angliści i mass media przeszczepili na polski grunt tę nową, nie do końca świecką, tradycję. Popularność Halloween nad Wisłą może świadczyć o tempie przemian narodowej mentalności oraz naszej uległości kulturowej. Ten polski mimetyzm jest po części skutkiem pedagogiki wstydu narzucanej Polakom przez obcy im kulturowo polskojęzyczny establishment. W przypadku Halloween należy też brać pod uwagę aspekt komercyjny. Stworzono nowy rynek: sprzedając halloweenowe gadżety, przedmioty zupełnie niepotrzebne, można zarobić niemałe pieniądze.
Halloween jest jednak tak natarczywie promowany przez media i nachalnie propagowany w szkołach, ponieważ współczesne areopagi od zawsze postępują zgodnie z główną zasadą rewolucji kulturowej: wszystko, byle nie chrześcijaństwo. Krok po kroku kultura nowożytna jest zarażana symbolami wrogimi religii wywiedzionej z Objawienia.
