Płonące rafinerie. "Na Syberii zawyły syreny"

Płonące rafinerie. "90 proc. rosyjskich regionów wprowadziło jakąś formę racjonowania paliwa"

michaelmep-refinery-2251247_1920.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

6 lipca po raz pierwszy w historii na Syberii zawyły syreny przeciwlotnicze. Ten region Rosji nigdy nie znalazł się w zasięgu wrogich nalotów, takiego zagrożenia nie było nawet podczas II wojny światowej.

Celem ataku przeprowadzonego przez ukraińskie drony była rafineria w Omsku. Należy ona do największych zakładów naftowych w Rosji i przetwarza rocznie 22 mln t ropy, co przekłada się na 8 proc. całej produkcji paliw.

Uderzenie wywołało szok. Wydawało się bowiem, że omska rafineria, położona w odległości 2,5 tys. km od granicy z Ukrainą, jest całkowicie bezpieczna. Okazało się jednak, że ukraińskie drony są w stanie dotrzeć do tak odległego celu i poważnie go uszkodzić. W rezultacie rosyjska produkcja benzyny po raz kolejny przyhamowała i – jak się ocenia – pokrywa obecnie 65 proc. krajowego zapotrzebowania.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 2026/30
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.