Planeta jednak nie płonie. "Rafał Trzaskowski walczy z zimą"Planeta jednak nie płonie. Świat ma po dziurki w nosie klimatycznych fanatyków. Czy uda się ich pokonać także w Polsce?

„Na szczęście dla nas wszystkich ten pogląd jest błędny” – stwierdził Bill Gates, który tymi słowami zakwestionował lansowaną także przez niego diagnozę o zagładzie klimatycznej planety Czempioni postępu, przekonani, że zbudują swoje polityczne kariery na klimatycznej histerii, nie są już tego tak pewni. Rozgoryczony Rafał Trzaskowski zmarznięty i przygaszony walczy z zimą, której przecież miało już nigdy nie być
Histeria klimatyczna jest w odwrocie. Nie może być inaczej, skoro za oknem -10 st. Celsjusza, Rosja i Chiny, zamiast walczyć o klimat, chcą podbijać świat, a w Ameryce rządzi Donald Trump, który święty dotąd „klimatyczny konsensus” ma po prostu gdzieś.
To było jak wybuch bomby atomowej. Odpalił ją – dotąd zielony jak szczypiorek na wiosnę – Bill Gates, publikując notatkę przed szczytem klimatycznym COP30. Ogłosił w niej coś, za co do niedawna wyrzucano z grona ludzi rozsądnych i kulturalnych. Podniósł rękę na świątynię „konsensusu klimatycznego”! I choć odstępstwo od ortodoksji zostało przez niego zakomunikowane w zawoalowany, pełen zastrzeżeń sposób, to wszyscy wiedzieli, co się właśnie stało.
