PiS trzyma się mocno. "Dziewiąte z rzędu zwycięstwo"
PiS trzyma się mocno. "Dziewiąte z rzędu zwycięstwo na poziomie ogólnopolskim ma swoją moc"

Będzie więcej napaści na domy uczciwych ludzi, wyłamywania drzwi, absurdalnych śledztw i komisji śledczych. Potwierdzają to słowa pana Lisa, który wściekły na wyniki wyborów nawołuje do zemsty na PiS
Oficjalne wyniki wyborów do sejmików wojewódzkich prezentują się następująco: PiS – 34,27 proc., KO – 30,59 proc., Trzecia Droga – 14,25 proc., Konfederacja – 7,23 proc., Lewica – 6,32 proc. Co wynika z tych liczb? Co przyniosło głosowanie 7 kwietnia?
Po pierwsze, obóz Jarosława Kaczyńskiego może mówić o dużym, a nawet – biorąc pod uwagę kontekst – o wielkim sukcesie. Dziewiąte z rzędu zwycięstwo na poziomie ogólnopolskim – bez względu na to, jak ostatecznie przełoży się to na władzę w regionach – ma swoją moc. Koncepcja, że PiS wystarczy zabrać posady w spółkach z udziałem Skarbu Państwa i pozbawić wszelkich wpływów w mediach, a formacja zawali się jak spróchniała buda, była wielkim złudzeniem opozycji. Plan, że pałą i uchwałą, czasami zwykłym terrorem, wsadzaniem porządnych ludzi do więzienia, gazowaniem protestujących rolników anihiluje się opozycję, nie udał się. Po 7 kwietnia 2024 r. opozycji będzie nieco łatwiej, rządzącym trochę trudniej. Tym bardziej że wewnętrzne spory w ramach czwórkoalicji to już coś więcej niż drobne utarczki w dobrej atmosferze. To realne napięcia.
