PiS i Konfederacja: między porozumieniem a wojną
PiS i Konfederacja: między porozumieniem a wojną. "Dzisiaj liderzy obu partii nie wiedzą, jak ułożą się ich wzajemne stosunki"

Ciekawe, że Krzysztof Bosak krytykuje PiS w zasadzie tylko wtedy, gdy jest pytany przez dziennikarzy o możliwą koalicję obu partii.
Relacje między Prawem i Sprawiedliwością a Konfederacją są trudne oraz powikłane, ale nie beznadziejne. Dzisiaj wizja ich koalicji to całkowita abstrakcja, ale w przyszłości obie partie będą musiały podjąć decyzję: bliska współpraca albo totalny konflikt.
Wynik Konfederacji w wyborach europejskich oszołomił jej liderów, zwolenników, a także wielu komentatorów. Wyliczana jest długa lista spektakularnych sukcesów: znakomity wynik w najmłodszym pokoleniu wyborców, więcej głosów kobiet na Konfederację niż Lewicę, pięciokrotne przebicie Lewicy wśród rolników, wynik w Warszawie lepszy od Lewicy i Trzeciej Drogi. Na tym tle wynik PiS – pierwsza przegrana po 10 latach i odpadnięcie kilku wieloletnich eurodeputowanych – zdawał się być klęską. Politycy Konfederacji mogli puszyć się w mediach i zapowiadać – jak zrobił to Krzysztof Bosak – że „trzeba rozbić kartel PO-PiS-Lewica-PSL”.
